Autorskie

Z wizytą w NOSPRze

28 czerwca w katowickim NOSPRze odbył się ostatni koncert z cyklu „NOSPR kameralnie”. Przed rozpoczęciem występu publiczność została powitana przez komentatorkę koncertu, która przedstawiła muzyków oraz to, na jakich instrumentach będą grać.
W pierwszym utworze Alberta Roussela „Divertissement op.6” z 1905 można posłuchać kwintetu dętego oraz fortepianu. Był to idealny utwór na rozpoczęcie koncertu, ponieważ każdy z instrumentów potraktowany został zgodnie z jego naturą i ujawnił swoje możliwości, więc słuchający mogli dokładnie zapoznać się z nimi wszystkimi. Kolejnym utworem była “Sonata d-moll op.166” Camille Saint-Saënsa z 1921. Jest to jedna z trzech sonat na instrumenty dęte skomponowanych przez tego autora. Kolejne części kompozycji następują po sobie w sposób nietypowy, gdyż tempo w nich sukcesywnie narasta, a zakończenie sonaty było znakomitą okazją do pokazu wirtuozowskich umiejętności.
„Berceuse” Gabriela Fauré z 1879 to kolejny utwór, który jest kołysanką na skrzypce i fortepian, jednak zamiast skrzypiec, fortepianowi towarzyszył obój. Publiczność mogła również usłyszeć prostą, ale czarującą „Kołysankę na temat Gabriela Fauré” z 1922 Mauricego Ravela. Oryginał przeznaczony został na skrzypce i fortepian. Zamiast skrzypiec uczestnicy koncertu wysłuchali w tym utworze fletu. Do końca utworu utrzymywany był subtelny nastrój oraz delikatne brzmienie. Ostatnim utworem podczas koncertu stał się “Kwintet B-dur” na fortepian, flet, klarnet, waltornię i fagot Mikołaja Rimskiego-Korsakowa.
Po zakończonym występie artyści otrzymali gromkie brawa od publiczności, a od pracowników NOSPRu w podziękowaniu –  róże. Mimo tego, że byłam na koncercie w NOSPRze po raz pierwszy, to podobało mi się bardzo i z niecierpliwością czekam na kolejne koncerty z serii „NOSPR kameralnie” (i nie tylko), które po sezonie wakacyjnym znów wrócą do repertuaru. Każdemu polecam wybrać się choć raz, aby posłuchać muzyki klasycznej na żywo!

Magda, 2a

 

Zdjęcie pobrano z zasobów Internetu, ze strony NOSPR.